Pogórze Strzyżowsko-Dynowskie i Via Carpatia

Zapoznaj się z legendą


Czas marszu: 4 godz.
Odległość: 13 km
Poziom trudności: średnio trudny


Ważne linki:
  Mapa szlaków turystycznych




Pogórze Strzyżowskie to część Zewnętrznych Karpat Zachodnich, położona na południu Polski, pagórkowata, porozcinana dolinami rzecznymi, z wierzchowinami często znajdującymi się na jednym poziomie - tyle sztuczna inteligencja. Z mapy możemy wyczytać jeszcze, że od wschodu sąsiaduje z Pogórzem Dynowskim, a w pobliżu Strzyżowa te dwie krainy rozdziela rzeka Wisłok, nad którym rozłożyła się Żarnowa. To stąd rozpoczęliśmy naszą wyprawę mającą przybliżyć nam walory tych okolic - bliskich, a przecież nieznanych.


Gdy w 2006 roku powstawała inicjatywa budowy wschodniej trasy międzynarodowej, która otrzymała adekwatną nazwę Via Carpatia, realizacja wydawała się odległą mrzonką. Jednak wsparcie funduszy europejskich oraz świadomość, że może ona skomunikować z resztą kraju i świata zapóźnione wschodnie regiony kraju oraz rozwiązać szereg problemów komunikacyjnych miast przez przeniesienie ruchu na ich obwodnice spowodowała, że dziś prawie połowa z 700 km polskiej części szlaku jest już użytkowana.

Stopień trudności i koszty wykonania drogi rosną w miarę posuwania się na południe.


Tu właśnie, w pobliżu Strzyżowa będzie najbardziej widowiskowa cześć drogi z tunelami i wiaduktami wysokości kilkudziesięciu metrów, które chcemy zobaczyć w trakcie realizacji. Ruszamy więc.

Spod kościoła w Żarnowej nasza droga prowadzi na wschód, w kierunku przysiółka Łazy. Mijamy ostatnie domy i psa przylepę, nad którym umieszczono napis upraszający o niekarmienie zwierzaka. Teren wznosi się i wyprowadza nas na wysoczyznę nad dolinę Wisłoka. Tu królują brzozy, a widok na Strzyżów i okolicę wart jest odrobiny wysiłku. Doceniają go zapewne także właściciele budujących się tu domków letniskowych, estetycznych i do wynajęcia.


I tak docieramy do wielkich wykopów, które są częścią budowy S19. Ogromne dźwigi, wielkie filary i tysiące metrów sześciennych ziemi przemieszczonych z miejsca na miejsce wzbudza uznanie dla tych, którzy czuwają nad tym przedsięwzięciem i mają wizję jej końca.

Duże Łazy, to kilka domów i budynek dawnej szkoły, Łazy, to dwie chaty na końcu drogi. Jest cicho, a jedynymi oznakami życia jest ciche rżenie konia i szczekanie kilku psów. Stąd trafiamy na czarny szlak prowadzący z Babicy do Godowej.


Leśna droga urywa się nad głębokimi wykopami, które pokonujemy wbrew ostrzeżeniom wypisanym na licznych tablicach. Stąd pójdziemy drogami na zachód z widokiem na Czarnorzecko-Strzyżowski Park Krajobrazowy, omijając nieliczne domy wybudowane przez miłośników pięknych widoków i porywistych wiatrów, które niechybnie dają się im we znaki w sezonie jesienno-zimowym.

Tak docieramy do obwodnicy Strzyżowa, by asfaltową drogą za Wisłokiem, z której możemy podziwiać powstające drogowe konstrukcje z innej perspektywy, powrócić do punktu startu.

Warto było.

Copyright: D&W Salamon. Cieszyna 2016